GRUDNIOWNIK OD PODSTAW

ŚWIĄTECZNY JOURNALING WEDŁUG PRZEPISU JUSTYNY SKOWRON

W tajniki journalingu wprowadzi Was mega utalentowana i kreatywna przedstawicielka polskiej sceny scrapbookingowej, prowadząca warsztaty, autorka bloga http://made-by-justt.blogspot.com oraz DT m.n. Family Portraits czy Hip Kit Club – JUSTYNA SKOWRON

11707472_889843814456040_7171804335318047370_n-circle

Witajcie! Z tej strony Justyna, w tym roku prowadzić będę mój szósty już grudniownik, drugi w formie koszulkowej. Rozmawiając z Kariną, poruszyłyśmy kwestię journalingu, czyli najzwyczajniej w świecie tekstu, który umieszczamy w naszych grudniownikach. Nie wiem jak Wy, ale ja w grudniowych albumach piszę od zawsze i tekstu trochę się w nich przewinęło.

Każdego roku pracuję z określoną listą zadań lub pomysłów na zdjęcia, które później sukcesywnie wykorzystuję podczas tworzenia albumu. A od trzech lat taką listę wklejam sobie na samym początku albumu żeby można było łatwiej się połapać . Takie listy są niezwykle pomocne, gdy w danym dniu nie dzieje się nic szczególnego, a mimo wszystko chcecie zachować świąteczny klimat lub wprowadzić trochę magii w swoją codzienność.  Czy na przykład „kawa w łóżku” nie działa inspirująco? 🙂

Ja swój grudniownik traktuję troszeczkę jako świąteczny planner. Pełno w nich list „to do” lub list zakupowych. Zawsze z początkiem grudnia tworzę sobie listy prezentów, żeby potem było łatwiej.

Listy chowam w mini koperty lub pod zdjęcia! Jak widzicie poniżej, kartka z zapiskami jest tak wkomponowana pod zdjęcie, że zwykli śmiertelnicy (czyli np. rodzina kompletnie niezorientowana w technice scrapbookingu) nie zauważą, że mamy tutaj jakieś tajemnicze zapiski.

Mam to szczęście, że mam urodziny w grudniu. Często więc umieszczam tam listy rzeczy, za które jestem wdzięczna i za które dziękuję. Bardzo fajnym pomysłem byłoby również zrobienie listy z rzeczami z całego roku, za które jesteśmy wdzięczni, które nam się udały, lub z których jesteśmy dumni i przywołują one uśmiech na naszej twarzy!

Poza listami obowiązkowo w moich grudniownikach znajdziecie zapiski z danego dnia. Czasem jest ich dużo, czasem trochę mniej, dopełniają jednak one zdjęcie i dużo łatwiej przywołać sobie potem dane wydarzenie mając zestawienie tekstu i fotografii.  Czasami są to naprawdę prozaiczne rzeczy 🙂 nie martwcie się więc, że w danym dniu nie działo się nic nadzwyczajnego, pamiętajcie, żeby zatrzymywać nawet najmniejsze przyjemne chwile, jak na przykład zwykłe ciastko z kawą i radość z odwołanych zajęć!

Po przeniesieniu się w system albumowy Project Life w tamtym roku, znalazło się tam dużo więcej przestrzeni do zagospodarowania. Jest też tam więcej journalingu i bardzo się z tego cieszę! Byłam w stanie zapisać dużo więcej szczegółów i z przyjemnością wracam do nich po roku.

Jaki jest mój niezbędnik? Czarny cienkopis to podstawa! Choć w tym roku planuję tekst drukować, udając maszynę do pisania (polecam czcionkę „Maszyna Royal Dark”, która idealnie imituje tekst maszynowy). Jeśli macie w domu maszynę do pisania, zachęcam bardzo serdecznie! Wzór czcionki pięknie komponuje się ze zdjęciami. Poza tym, jeśli nie zdecydujecie się na zapisywanie konkretów z danego dnia (bo na przykład robicie grudniownik w formie tygodniowej, co również jest dobrym pomysłem!), a chcecie jedynie zapisać hasła, polecam gotowe naklejki alfabety. Ja mam do nich słabość i używam baaardzo często. Jeśli zdecydujecie się na album w formie koszulkowej, do journalingu wybierajcie karty gładkie, z małą ilością detali i dodatków, żeby tekst nam nie zginął i ładnie się prezentował.

na koniec chciałam życzyć Wam powodzenia! Pamiętajcie, że najbardziej liczy się przyjemność z uzupełniania albumu! Jeśli nie czujecie się na siłach, by zapisywać w nim cokolwiek, nie ma czego żałować! Najważniejsze są zdjęcia i zachowane w nich wspomnienia.

Please login to get access to the quiz
JOURNALING! CO TO JEST I Z CZYM TO SlĘ JE? (Prev Lesson)
(Next Lesson) KOMPOZYCJA
Back to GRUDNIOWNIK OD PODSTAW

No Comments