GRUDNIOWNIK OD PODSTAW

JOURNALING! CO TO JEST I Z CZYM TO SlĘ JE?

Jaki obraz masz w głowie kiedy myślisz o journalingu? Przyznam Ci się szczerze, że dla mnie przez długi czas był po prostu wymysłem szatana! Intrygowałam się na ile otwierać się w albumie do którego przecież z założenia dostęp miały mieć również postronne osoby. Męczyłam się z każdą kolejną pracą podczas której chciałam zastosować journaling, zastanawiając się jak odnaleźć złoty środek pomiędzy spisaniem tylko suchych faktów a zbyt wylewnymi przemyśleniami. Myślę, ze wciąż bardzo dużo mogłybyśmy się nauczyć w tej kwestii od naszych amerykańskich koleżanek. Podczas moich własnych poszukiwań inspiracji zauważyłam, że ich opisy są idealnie wyważone i za smutkiem stwierdziłam, że po angielsku wiele kwestii brzmi lepiej. Może to kwestia ilości treści jakie widziałam na początku swojej drogi - a może zauroczenie ich bezpretensjonalnym stylem przekazywania emocji? Niemniej jednak czy to polski, angielski czy jakikolwiek inny - journaling w Grudniowniku aż się prosi!

Krótka forma czy wyczerpujący opis?

Niezależnie od tego, czy chciałabyś swój grudniownik jako bogaty w szczegóły pamiętnik czy tez masz w planach ozdabianie go pojedynczymi hasłami lub zdaniami zawsze kiedy nie masz pomysłu na to co umieścić możesz skorzystać z poniższej listy pytań:

  • kto?
  • co?
  • kiedy?
  • jak?
  • z kim?
  • o czym?
  • co czułaś?
  • co pomyślałaś?
  • co Cię zaskoczyło?
  • co Cię rozśmieszyło?
  • co chciałabyś z tego dnia zapamiętać?
Jak napisać?

- Pomyśl o sytuacji, którą opisujesz. Przypomnij sobie szczegóły, które przykuły Twoją uwagę.

- Journaling nie zawsze musi bye pisany ręcznie, idealnie nadadzą się do tego naklejki, stemple, maszynopis czy wydruk z komputera.

- Journaling w ogóle nie musi być opisem! Czasami aby zobrazować nasze odczucia i przemyślenia wystarczy, że umieścimy cytat, hasło, tekst piosenki czy ulubione powiedzonko, które kojarzy Ci się z daną sytuacją.

- Nikt nie powiedział, że do wyboru masz tylko niebieski i czarny tusz- zaszalej i napisz journaling złotym, srebrnym czy białym markerem - jeżeli nadal masz problem z tym co umieścić w grudniowniku zastosuj własne świąteczne listy. Przykłady takich list znajdziesz poniżej:

lista prezentów / lista kartek do wysłania / lista ulubionych zimowych aktywności bez czego nie wyobrażam sobie świąt / 5 ulubionych świątecznych piosenek ulubione świąteczne słodycze / 4 filmy bez których tegoroczne święta się nie obejdą.

DLACZEGO WARTO?

Po co to robić, skoro to głównie zdjęcia mają uchwyć momenty warte zapamiętania i to głównie one mają pobudzać wspomnienia?

To wszystko prawda, ale zastanówcie się nad tym, czy na pewno będziecie w stanie za kilkanaście, kilkadziesiąt lat odtworzyć sobie historię uwiecznioną na zdjęciu? Dziś ciężko sobie wyobrazić, żeby był z tym problem, ale mam nadzieję, że przekonam Was historią, która (mam nadzieję) zdarzyła się każdej z Was...

Pamiętacie, jak w dzieciństwie siadałyście z rodzicami, dziadkami, ciociami do albumów i chciałyście usłyszeć historię każdego zdjęcia, koniecznie ze szczegółami? Jeżeli tak, to pamiętacie pewnie te standardowe wrzuty cioci Helenki, a to nie wiem gdzie było zrobione, zapytaj wujka Marka, Maaaarek, gdzie my wtedy byliśmy?". A co na to wujek Marek? Brał zdjęcie spokojnie do ręki, odwracał na drugą stronę, a tam wszystko pięknie opisane - ,Jurata, wakacje 1976, Tomeczek, Kasia, Hela, Marek". Nie wiem z czego to się wzięło, ale patrząc po starych albumach ludzie w przeszłości przywiązywali wagę do tego, aby zdjęcia opisać, nawet krótko, opatrzyć datą czy miejscem. Te krótkie informacje z perspektywy czasu okazują się być bezcenne po latach. Oczywiście, chciałabym Was zachęcić do czegoś więcej, niż tylko do opisania miejsca i daty zdjęcia. Journaling to opowieść o zdjęciu, to jego krótka historia, to kilka zdań, które mają obudzić wspomnienie.

Sama zawsze twierdziłam, że nigdy nie miałam lekkiego pióra i pierwsze próby journalingu były dla mnie ogromnym cierpieniem. Ale teraz, kiedy zaledwie po kilku latach sięgam np. do starych SMASH! albumów i czytam zawarte tam opisy, to czuję, że było warto. Te niezgrabne kilka zdań o jakimś wypadzie do kina z mężem, które przypominają nam dawno zapomnianą śmieszną historię z tamtego dnia utwierdzają mnie w przekonaniu, że było warto! Mam nadzieję, że ten poradnik choć odrobinę pomoże Wam i zmotywuje Was do działania i do wyciśnięcia grudnia, jak cytryny! Wiem jednak, że jeżeli tylko przerobicie go ze zrozumieniem to szybko przekonacie się, że tematy do journalingu same cisną się Wam do długopisu.

Please login to get access to the quiz
JAK WYWOŁYWAĆ ZDJĘCIA? (Prev Lesson)
(Next Lesson) ŚWIĄTECZNY JOURNALING WEDŁUG PRZEPISU JUSTYNY SKOWRON
Back to GRUDNIOWNIK OD PODSTAW

No Comments