GRUDNIOWNIK OD PODSTAW

JAK STWORZYĆ GRUDNIOWNIK SKROJONY IDEALNIE POD SIEBIE!

ania_paulina

Ania, na co dzień mama dwóch córeczek (i kota) oraz pełnoetatowa pani domu.

Paulina, druga kocia mama, pedagog i fotograf. Łączy nas nie tylko przyjaźń, ale też miasto w którym się urodziłyśmy i wykształcenie plastyczne, od którego wszystko się zaczęło.

O kim mowa? Oczywiście o najbardziej zgranym scrapbookingowym duecie w osobie Ani Knurowskiej i Pauliny Wośko Konieczne zobaczcie ich pomysł na alternatywy grudniownika!

Scrapujemy od 9 lat. Zaczynałyśmy, kiedy project life nie był jeszcze u nas rozpowszechniony. Nawet o samym scrapbookingu mało kto słyszał. Zakupy w typowo specjalistycznych sklepach jakich mamy teraz na rynku wiele, wtedy były tylko marzeniem.

 

Grudniowniki natomiast tworzymy już od sześciu lat i chciałybyśmy wam pokazać, na podstawie naszych doświadczeń, że do ich stworzenia wcale nie trzeba drogich dodatków, nawet project lifowych koszulek, a tym bardziej gotowych albumów.

W pierwszej kolejności chcemy wspomnieć o różnych formach grudniowych albumów.

 

Koperty są jedną z najtańszych form stworzenia bazy na grudniownik. Możemy też skorzystać z ich wnętrza i włożyć coś do środka.

Zwykły papier wizytówkowy przycięty do wybranego przez nas rozmiaru, też może nam posłużyć do stworzenia stron albumu. Oklejony dodatkowo scrapbookingowymi papierami staje się dość sztywną bazą

Możemy posłużyć się także gotowymi bazami, stworzonymi np. z białej tektury zwanej beermatą. Z naszego doświadczenia to niestety najbardziej ograniczająca forma.

 

A jak można połączyć strony?

Sprężyna jest bardzo estetycznym łączeniem stron naszego grudniownika, ale ma też wady. Musimy z góry zdecydować się na ilość stron, chyba że nie przeszkadza nam rozginanie jej i dokładanie kolejnych. Czasem też okazuje się, że nasz album urósł nieco bardziej niż się spodziewałyśmy i sprężyna wydaje się być nieco za mała.

Sklejony lub zszyty grzbiet to najtańszy sposób, nie potrzebujemy żadnych dodatkowych narzędzi takich jak bindownica, czy też elementów: sprężyn lub kółek. Wyłącznie igłę lub klej. Niestety ilość stron jest już z góry narzucona, nie mogą być także zbyt przestrzennie oklejone.

Kółka są jedną z najwygodniejszych form połączenia stron w naszym albumie. Łatwo się otwierają, dołożenie kolejnych kart nie jest problemem, możemy też zaszaleć z efektem 3D. Byleby tylko zmieścić potem grudniownik w dostępnych na rynku kółkach 😉

Jak poradzić sobie z brakiem zdjęć?

Kilka lat temu grudzień łączył się w przypadku Pauliny z wieloma wyjazdami na warsztaty, czasem w ciągu dnia spędzonego w podróży nie miała warunków, ani chęci na robienie zdjęć. Do upamiętnienia takiego dnia idealnie nadawały się bilety.

Wycinki z gazet z dekoracjami, które nas zainteresowały, z zabawkami, o których marzą nasze dzieci lub inspirujące zdjęcia.

Możemy taki grudniowy dzień po prostu opisać. To też jest pamiątka.

 

Prawie co roku Paulina umieszcza w swoich grudniownikach przepis na pierniczki. Przez tyle lat scrapownia nie dorobiła się jeszcze swojego przepiśnika, a łatwiej po roku znaleźć grudniownik z przepisem, a nie luźną kartkę 😉

Tekst piosenki świątecznej, albo takiej której akurat namiętnie słuchamy.

Możemy na niektórych stronach umieścić także koperty czy inne schowki. A co włożyć do środka?

 

Listę rzeczy do zrobienia, prezentów do kupienia. Może to być też list do Mikołaja.

Ania umieściła w swoim grudniowniku maleńką kopertę z pierwszymi obciętymi włoskami swojej córki.

 

Jest to też sposób na ukrycie opisu dnia.

Możemy także użyć gotowych elementów - jemioła (gwiazdka, śnieżynka) z masy plastycznej lub gotowa tekturka z powodzeniem zastąpią zdjęcie w naszym wpisie. Świetnie sprawdzą się też karty z cytatami wycięte z dużych papierów scrapowych

A co zrobić kiedy zupełnie nie mamy pomysłu na wpis?

 

Wtedy najlepiej sięgnąć po gotowe tematy, wyzwania - możemy w ten sposób prowadzić nasz cały album, albo posiłkować się listą jak nie mamy pomysłu na pojedyncze dni… Kiedy na dworze jest szaro-buro, świat jest zły, a mleko do kawy się skończyło.

Temat wyzwania brzmiał: “co wrzucasz do bigosu”, ale Ania nie wyobrażała sobie w swoim albumie zdjęcia kapuchy 😉 więc w taki oto sposób wybrnęła z tematu.

 

Listy pomysłów na zdjęcia możemy znaleźć na różnych blogach.

A co zrobić jak nie jest świątecznie. Bo przecież grudzień to nie tylko przygotowania do świąt?

 

Mamy to szczęście, że nasi mężowie obchodzą w grudniu urodziny i jeden dzień w grudniowniku mamy z głowy. Zawsze wiemy co tam będzie. I co będziemy tego dnia robić… tort 😉

Dekoracje świąteczne w galeriach, czy śnieg też są warte uwiecznienia. Tak samo jak nasze zwykłe, codzienne życie.

Jak więc widzicie, żeby móc prowadzić grudniownik nie trzeba wydawać na niego dużo pieniędzy, nie musi być piękny i idealny jak z pinteresta, ma być przede wszystkim nasz. Mają być w nim nasze wspomnienia. Możemy Was zapewnić, że do każdego naszego albumu wracamy z ogromnym sentymentem 🙂 Nawet wpisy, które w momencie tworzenia niespecjalnie nam się podobały, po latach nabierają zupełnie innego charakteru.

 

Z całego serca zachęcamy Was do tworzenia grudniowych albumów. Nie zniechęcajcie się brakiem weny czy drobnymi niedociągnięciami. Za jakiś czas nie będziecie o tym pamiętać. W albumach zostaną tylko te dobre wspomnienia, fajne momenty, warte zapamiętania chwile, które będą wywoływać uśmiech za każdym razem gdy sięgniecie do Waszych grudniowników

Please login to get access to the quiz
KOMPOZYCJA (Prev Lesson)
(Next Lesson) PODZIĘKOWANIE
Back to GRUDNIOWNIK OD PODSTAW

No Comments